wtorek, 24 grudnia 2013

Prolog.

Zaciągnęła się papierosowym dymem i wypuściła go z ust. Stała przy otwartym oknie nie dbając o to, że jest środek zimy a na dworze panuje temperatura poniżej zera. Nic nie miało dla niej znaczenia. Wiedziała, że nie powinna była palić, ale nie życie się dla niej nie liczyło. Wręcz przeciwnie... Prowokowała śmierć by ta zabrała ją ze sobą i paliła jeszcze więcej. Rachel nigdy nie była słodką z charakteru dziewczyną. Była raczej typem suki, która nie dbała o ludzkie uczucia. Miała gdzieś to, co o niej mówiono i żyła swoim życiem. Nie znaczy to jednak, że nie potrafiła kochać. Swoich bliskich i przyjaciół darzyła niesamowitą i naprawdę rzadko spotykaną miłością. Ale co z tego? Ona sama czuła się nie kochana. Nie czuła tej bliskości osób, które ją otaczały. Wiedziała, że ją kochają, ale dlaczego tego nie odczuwała? Była sama. Chłopak opuścił ją ginąc w wypadku samochodowym i od tamtej pory nikogo więcej nie miała. A przecież minęły już dwa lata! Poczuła jak jej oczy robią się niebezpiecznie mokre na samo wspomnienie o Andym. Był jej bratnią duszą. Drugiego takiego człowieka nigdzie by nie znalazła.
Ktoś otworzył drzwi do jej pokoju.
- Było otwarte więc weszłam - usłyszała głos Mandy, swojej starej dobrej przyjaciółki - Nie słyszałaś jak cię wołałam? Myślałam, że coś się stało... Płaczesz... - stwierdziła.
- To nic - odpowiedziała wycierając sobie mokre od łez policzki. Wyrzuciła wypalonego do połowy papierosa i zamknęła okno - Co słychać? - zapytała chcąc nie myśleć więcej o Andym, ani o swoich uczuciach.
Może na zewnątrz zachowywała się jak zimna suka, ale nawet tacy ludzie mają uczucia.
Rachel też je miała. Ale potrafiła je ukrywać...
Bo tego właśnie nauczyło ją życie.

5 komentarzy:

  1. Łal! Jak ten prolog idealnie pasuje do szablonu! Haha! Szkoda, że będziesz zmieniała szablon, bo ten, mam wrażenie, idealnie będzie odzwierciedlał twoje opowiadanie które na pewno będzie boskie! Nie mogę doczekać się pierwszego rozdziału i rozwinięcia akcji. Obyś chociaż z tym opowiadaniem dotrwała do końca. I nie przejmuj się liczbą komentarz bo ja zawsze będę czytała i komentowała twoje opowiadanie i ty o tym doskonale wiesz. Kocham cię i czekam na nowy rozdział! ♥

    ANEX.

    OdpowiedzUsuń
  2. no no no no wercia nie wierze! po takiej dlugiej przerwie wrocilas do nas z pisaniem. niewiarygodne! fajny prolog, krotki i bez akcji ale dowiedzialam sie czegos o glownej bohaterce. fajne to. wybacz bledy ale pisze z telefonu. czekam na nowy rozdzial poinformuj mnie na gg ok?

    sandra

    OdpowiedzUsuń
  3. Łaaał ale to świetnie wygląda :O Podoba mi się twój styl pisania, jest taki dosadny, wszystko jest przejrzyste i nie zawiłe. Podoba mi się xx
    Wesołych świąt, skarbie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takiego rodzaju opowiadania, zdobyłaś moje serce tym prologiem :3 jeżeli możesz to informuj mnie na twitterze kiedy będą pojawiac się nowe rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  5. "Może na zewnątrz zachowywała się jak zimna suka, ale nawet tacy ludzie mają uczucia.
    Rachel też je miała. Ale potrafiła je ukrywać...
    Bo tego właśnie nauczyło ją życie."
    Takie piękne :' )
    Cudowny prolog :3

    OdpowiedzUsuń